Listopad był dla mnie jednym z najbardziej intensywnych miesięcy tego roku — zarówno zawodowo, jak i osobiście. Planowałam opublikować dziś wpis merytoryczny, ale zmieniłam zdanie. Ten tekst będzie inny. Osobisty. Refleksyjny. 

Jeśli szukasz wiedzy prawniczej, zapraszam do innych artykułów albo… zajrzyj do naszego kalendarza adwentowego.

A tutaj — zamykam ten miesiąc, tak od serca. 

Ci, którzy znają mnie powierzchownie, mogą pomyśleć, że z uśmiechem przechodzę przez życie lekko, bez zmartwień.

Prawda jest bardziej złożona.

Uważnie wybieram ludzi, rzeczy, którymi się zajmuję, sposób spędzania czasu. Idę równo. Rzadko zbaczam z kursu — nie dlatego, że nie mogę, tylko dlatego, że mnie tam nie ciągnie. Widzę rzeczy „prosto”, choć wiem, że bywają wielowymiarowe. Śmieję się z całego serca, ale potrafię też tak płakać. Nie lubię fałszu, powierzchowności — i po prostu ich unikam. Staram się zauważać ludzi. 

Spotykam na swojej drodze różnych ludzi.  Z jednymi czuję natychmiastową więź, od innych stronię. Nie chcę udawać, ale też nie chcę się umartwiać. Czasem po prostu coś, ktoś do siebie nie za bardzo pasuje.
Życie jest zbyt krótkie, by tłumaczyć się ze swoich wyborów i ciągle dostosowywać.  

Kiedy dzieje się coś ważnego, trudnego, poruszającego — nie mam ochoty na imprezę. Taka jestem.

Listopad poprowadził mnie w miejsca, do  których nie spodziewałam się zajrzeć. Jakiś był… naznaczony. Odchodzeniem. Śmiercią osób, które ceniłam. Ale też czymś świetlistym. Refleksją. Czułością. Uważnością. Podróżami. Słońcem. Grzybami i Cytrynami. Wiem, dziwne, ale dla mnie ma znaczenie 🙂 

Ktoś niedawno zapytał mnie o balans między pracą a życiem prywatnym.
Nie wierzę w równowagę rozumianą jako idealne 50/50.
Wierzę w integrację i harmonię.
Czasem jednego jest więcej, czasem drugiego — i to jest w porządku.
Nasze prywatne oblicze ma ogromny wpływ na to, jak działamy zawodowo.
Nie da się tego oddzielić. 

Pomimo trudności, każdego dnia możemy zrobić coś dobrego — choćby małego — dla siebie albo dla kogoś innego.

I to ma znaczenie. 

Zamiast dziś pisać, co dla Ciebie przygotowaliśmy, zostawię Cię z tekstem, do którego od lat wracam.
Zawsze odkrywam w nim coś nowego.

Tak chcę zakończyć ten listopad. 

DEZYDERATA

Max Ehrmann

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych – oni też mają swoją opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych – są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak plany, będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonuj swą pracę z sercem – jakakolwiek by była skromna, to ona jedynie jest stała w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach – na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie przysłoni prawdziwej cnoty – wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów, a wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą. Zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Nie podchodź cynicznie do miłości – albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie, co Ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.

Rozwijaj siłę ducha, by mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni – wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy – masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie – wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.

Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje.
Czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia – w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach – jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.

Źródła: tłumaczenie wersji polskiej: https://www.fuw.edu.pl/~jziel/dezyderata.html

A jeśli potrzebujesz w tym grudniu chwili dla siebie — może znajdziesz ją przy naszym adwentowym kalendarzu. 🌲 Cicho, radośnie, krok po kroku, otwieramy okienka także w świecie własności intelektualnej.

Zajrzyj, jeśli chcesz, ale jeśli nie to się w ogóle nie przejmuj. 

Jak wspieramy biznes i uczymy chronić własność intelektualną w praktyce

Jak wspieramy biznes i uczymy chronić własność intelektualną w praktyce

Już wiesz, jak mi minął listopad i to, co we mnie poruszył. Sprawdź też mój ostatni wpis: 👉 Prawa autorskie w cyfrowym świecie – refleksje z EUIPO Conference on Copyright 2025

Dodaj komentarz