Klient. Sprawa. Termin. Dziecko chore. Pies do weterynarza. Mama dzwoni. Zebranie zarządu stowarzyszenia. Trening o 18. Lot w piątek. I gdzieś w tle — ta jedna myśl, która nie odpuszcza:…
Listopad był dla mnie jednym z najbardziej intensywnych miesięcy tego roku — zarówno zawodowo, jak i osobiście. Planowałam opublikować dziś wpis merytoryczny, ale zmieniłam zdanie. Ten tekst będzie inny. Osobisty.…
Ten wpis jest prywatny, to eksperyment. Zatem potraktuj poniższe zdjęcie jak przejście graniczne. Nie musisz czytać 🙂 Nie interesuje Cię, to nie zawracaj sobie głowy i nie przekraczaj progu wpisu…