Co dziś naprawdę dzieje się w zakresie ochrony twórczości, wizerunku w kontekście AI? Refleksje z EUIPO Conference on Copyright 2025.

Prawa autorskie – szerzej: własność intelektualna – w Internecie i w modelach AI to temat, który zgłębiam od kilku lat. Nie ukrywam, że polaryzacja opinii na temat sztucznej inteligencji oraz skala zmian, jakie AI wprowadza w życie i biznes, są zjawiskami – momentami – oszałamiającymi.

Mam za sobą intensywne testowanie różnych narzędzi AI, by lepiej rozumieć model korzystania z zasobów i ich przetwarzania. Oczywiście nie mniej pochłaniające były dla mnie ramy prawne oraz raporty dotyczące prognoz rozwoju AI – to wszystko, co wciągnęło mnie na dobre w „badawczy” tryb pracy.

Wiele z tematów poruszonych na konferencji, z której właśnie wracam, potwierdziło obserwacje, o których pisałam już wcześniej – m.in. w artykule: 👉 AI, własność intelektualna i prawa twórców

Tym razem jednak moje spojrzenie – w tym tekście – idzie w nieco innym kierunku. To nie jest relacja z konferencji, lecz zapis refleksji, które pojawiły się w jej trakcie w kontekście egzekwowania prawa, ochrony wizerunku oraz roli sądów i urzędów w cyfrowym świecie.

Poniżej zebrałam kilka punktów, które – moim zdaniem – wybrzmiały najmocniej lub zasługują na szczególną uwagę.

Ale po kolei.

20 i 21 listopada 2025 r. odbyła się konferencja EUIPO Conference on Copyright pod hasłem „Navigating Copyright Together in an Evolving Digital Landscape”. Wydarzenie – zorganizowane zarówno stacjonarnie w Alicante, jak i online – zgromadziło przedstawicieli instytucji europejskich, twórców, przedsiębiorców i ekspertów z zakresu prawa własności intelektualnej.

I co ciekawe – nie była to typowa konferencja prawna. Raczej: spotkanie światów – twórców, decydentów, prawników, dostawców usług cyfrowych. Zaaranżowane zderzenie rzeczywistości cyfrowej z ramami prawnymi, które próbują za nią nadążyć.

Ta formuła – moim zdaniem – należy dziś do najbardziej inspirujących. I jestem jej ogromną zwolenniczką, zwłaszcza, gdy próbujemy znaleźć konkretne rozwiązania w czasie powszechnego chaosu i szybkich zmian.

A zatem… zobaczmy, co w trawie piszczy. Moje refleksje z EUIPO Conference on Copyright 2025.

Refleksje z EUIPO Conference on Copyright 2025

Zmiana szybka jak światło – a instytucje zostają w tyle?

Cyfryzacja, rozwój AI, nowe modele generatywne – wszystko to zmienia realia ochrony praw autorskich z prędkością, za którą instytucje publiczne i sądy po prostu nie były w stanie nadążyć.

To jednak nie usprawiedliwienie, a wyzwanie. Teraz bowiem jest czas na zmianę tempa działania – nie tylko dla przedsiębiorców, ale i dla instytucji publicznych.

Ramy są, problemem jest egzekwowanie

Podczas konferencji wskazywano na konkretne wyzwania:

  • dane treningowe,
  • generatywna AI,
  • deepfake,
  • automatyczne przetwarzanie treści.

Co istotne – ramy prawne w wielu przypadkach już istnieją. To nie brak przepisów jest dziś największym problemem. Problemem jest ich egzekwowanie i stosowanie.

Wielokrotnie wracał temat słabości systemu egzekucji prawa:

  • twórcy i przedsiębiorcy często nie mają realnych możliwości dochodzenia swoich praw,
  • postępowania sądowe są kosztowne i długotrwałe,
  • reakcja platform na zgłoszenia naruszeń jest opóźniona lub nieskuteczna.

Potrzebne są zbalansowane procedury, które będą uwzględniały interesy zarówno dużych, jak i małych graczy funkcjonujących w cyfrowym świecie.

Dysproporcja między dużymi a małymi graczami

Co ciekawe, nawet duzi gracze – tacy jak Międzynarodowy Komitet Olimpijski – zwracali uwagę na opieszałość w blokowaniu nielegalnych treści. Dla nich „natychmiastowa reakcja” oznacza co prawda nawet 30 minut, ale dla twórców, którzy miesiącami – a czasem latami – czekają na orzeczenia, taka perspektywa wydaje się luksusem.

To bardzo niepokojące dysproporcje.

Rola instytucji publicznych – czas na działanie

Moim zdaniem to moment na refleksję ze strony instytucji takich jak:

  • Sądy Własności Intelektualnej,
  • Urząd Patentowy,
  • a także inne organy odpowiedzialne za ochronę IP, rozwój AI, wspieranie twórczości i przedsiębiorczości.

Czy obecne procedury rzeczywiście służą twórcom i przedsiębiorcom?

Jaki głos i wkład te instytucje mogą wnieść w system, aby funkcjonował on w sposób zrównoważony i sprawiedliwy?

Co – i jak – można usprawnić, zmienić, przyspieszyć – JUŻ DZISIAJ?

Jednego jestem pewna: w obecnym świecie tradycyjne tempo działania instytucji publicznych w obszarze ochrony IP po prostu nie wystarcza.

Kultura europejska a przyszłość modeli AI

Presją dla przedsiębiorców jest konkurencja. Dla instytucji publicznych – nadszedł czas konfrontacji z ich niezaprzeczalną rolą: bycia centralnym graczem w tworzeniu struktur, systemów, prawa, a także w edukacji.

Negowanie czy ignorowanie rozwoju technologii to nie jest droga do realnych rozwiązań.

Jednym z ciekawszych głosów na konferencji była refleksja o zasobach europejskich jako elemencie, na którym uczą się modele AI Jeśli zabronimy korzystania z zasobów kultury europejskiej, to – jak to ujęto – „jaki input, taki output”. A to może prowadzić do wymierania kultury europejskiej w cyfrowym świecie.

Ciekawa perspektywa, prawda?

Refleksje z EUIPO Conference on Copyright 2025

Co wolno, a czego nie? Dezorientacja w erze AI

Brakuje jasnych granic – nawet dla profesjonalistów

W erze AI trudno dziś o jasne odpowiedzi – nawet wśród prawników i specjalistów. Brakuje zrozumiałych granic, które pozwalałyby ocenić, kiedy korzystanie z treści generowanych przez sztuczną inteligencję jest zgodne z prawem, a kiedy staje się naruszeniem.

Podczas warsztatów, które prowadziłam na temat AI i logo, mówiłam o tym, jak różne poziomy wkładu twórczego człowieka mogą wpływać na ocenę prawno-autorską.

Na konferencji potwierdziło się, że ten brak jednoznaczności dotyka praktycznie wszystkich – twórców, przedsiębiorców, branżę muzyczną, użytkowników platform.

AI jako narzędzie rozwoju… i ryzyka

Z jednej strony AI staje się narzędziem pracy, rozwoju, ekspresji. Z drugiej – jej „legalność” bywa nieuchwytna i niejednoznaczna.

Przykład? Muzycy chcą korzystać z AI – i mają ku temu powody. Ale nie wiedzą:

  • na jakich zasadach to robić,
  • z jakimi konsekwencjami prawnymi,
  • jak daleko mogą się posunąć bez ryzyka naruszeń.

Ryzyko przeniesione na użytkownika

Efekt? Ryzyko prawne zostaje zepchnięte na użytkownika końcowego.

To ani nie wspiera ochrony twórczości, ani przedsiębiorczości ani nie sprzyja rozwojowi legalnego, odpowiedzialnego rynku usług opartych na AI.

Nierówność sił – duzi gracze kontra mali twórcy

Systemowa nierównowaga: kto korzysta, a kto traci?

Jedno z najmocniej brzmiących przesłań konferencji: nierównowaga systemu.

Korporacje technologiczne już dawno skorzystały z zasobów kultury i Internetu do uczenia swoich modeli AI. Tymczasem twórcy – szczególnie ci indywidualni – często stracili źródła dochodu, a ich prace są wykorzystywane bez żadnego ekwiwalentu. Problem nabrzmiał w ciągu ostatnich 1,5 roku.

Prawo jako narzędzie? Dla wielu – niedostępne

Procesy sądowe, spory licencyjne, pojedyncze umowy – zmieniają ten obraz bardzo powoli. Nie są to jednak instrumenty realnie dostępne dla pojedynczego twórcy.

Wciąż brakuje realnych, dostępnych mechanizmów ochrony dla:

  • freelancerów,
  • artystów wizualnych i muzyków, grafików, ilustratorów,
  • małych firm i agencji kreatywnych.

Indywidualne licencje? Zbyt skomplikowane, zbyt powolne

System indywidualnych umów licencyjnych nie działa sprawnie – zarówno:

  • dla właścicieli modeli: zbyt wielu twórców, zbyt wiele utworów, ogromna skala do uregulowania.
    Ciekawym kierunkiem są tzw. umowy “zbiorcze”, jednak i one nie rozwiązują problemu złożoności.
  • dla samych twórców: brak wiedzy, zasobów, narzędzi, realnych możliwości negocjacyjnych.

Potrzebne: rozwiązanie systemowe

Potrzebujemy rozwiązania systemowego, które będzie dostępne i sprawiedliwe dla obu stron.

Na konferencji przedstawiciele Parlamentu Europejskiego deklarowali swoje zaangażowanie i dostrzeganie problemu. A jak to wygląda na polskiej scenie? Pytanie otwarte – i aktualne.

Kto jeszcze ma kontrolę nad swoim wizerunkiem?

Algorytmy przejmują nie tylko twarz

W erze deepfake i syntetycznej twórczości pojawia się zupełnie nowe pytanie: czy jeszcze mamy kontrolę nad swoim wizerunkiem?

To już nie tylko zdjęcia. Chodzi o głos, ruchy ciała, mimikę, gesty – wszystko to może być dziś:

  • odtworzone,
  • sklonowane,
  • przetworzone bez wiedzy i zgody osoby zainteresowanej.

Zagrożeni: aktorzy, modele, politycy

Na konferencji padały głosy szczególnie zaniepokojonych środowisk:

  • aktorzy i aktorki,
  • modelki i modele,
  • politycy i osoby publiczne.

Mówiono wręcz o „poczuciu utraty siebie” – i trudno się temu dziwić. Prawo do wizerunku musi dziś zostać zauważone na nowo.

Czy orzecznictwo daje jakieś wskazówki?

Głos Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara

Dla mnie szczególnie ważny był głos Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara, który zwrócił uwagę na pewne trendy, widoczne w sprawach trafiających do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Wskazywał m.in. na to, że w niektórych sytuacjach zaciera się granica między rodzajami umów –. między licencją a cesją praw autorskich. To może mieć bardzo realne konsekwencje – zarówno dla twórców, jak i dla użytkowników.

To temat, który warto pogłębić – dlatego postaram się napisać osobny artykuł, w którym przeanalizuję te zagadnienia dokładniej. Jeśli chcesz być na bieżąco – zapisz się na mój newsletter lub wróć na blog za parę dni.

Czy czas na wspólne ramy ochrony?

Potrzeba harmonizacji w kontekście AI

Na konferencji wielokrotnie powtarzał się postulat harmonizacji prawa autorskiego w Unii Europejskiej – zwłaszcza w kontekście narzędzi cyfrowych i sztucznej inteligencji.

Z dużym zainteresowaniem będę śledzić:

  • rozwój EUIPO Copyright Knowledge Centre (Centrum Wiedzy o Prawach Autorskich EUIPO),
  • pomysł fakultatywnego systemu rejestrowego dla praw autorskich,
  • próby ujednolicenia praktyk egzekwowania tychże praw.

Czym ma być EUIPO Copyright Knowledge Centre?

Centrum ma służyć jako centralne źródło wiedzy, gromadząc narzędzia i usługi wspierające sektory kultury i kreatywne w erze cyfrowej. Ma informować społeczeństwo i decydentów UE oraz zajmować się kluczowymi wyzwaniami, takimi jak AI, infrastruktura praw autorskich i różnorodność kulturowa. Będzie to platforma dla doradztwa, koordynacji i dialogu, łącząca perspektywy techniczne, prawne i polityczne. (tłumaczenie maszynowe informacji ze stron EUIPO)

Problemem nie jest brak przepisów

Kłopotem nie jest tylko treść przepisów – ale ich:

  • rozproszenie,
  • różne standardy krajowe,
  • brak spójnych procedur,
  • często też – brak determinacji do działania.

Czasem większym problemem niż trudność regulacyjna okazuje się… postawa: narzekanie zamiast szukania rozwiązań, poczucie bezradności, szukanie wymówek dla braku realnych działań.

Ochrona praw autorskich dziś to coś więcej niż prawo

Z perspektywy różnych środowisk, ochrona praw autorskich – zwłaszcza w kontekście AI – to dziś nie tylko legislacja.

To także:

  • międzynarodowa współpraca,
  • edukacja użytkowników,
  • technologia wspierająca twórców i egzekwowanie prawa, konkretne narzędzia,
  • transparentność i proste w stosowaniu narzędzia,
  • współpraca międzysektorowa,
  • dbałość o jakość i legalność danych,
  • oraz konieczność zmiany tempa działania instytucji publicznych, które muszą być nie tylko obecne, ale także skuteczne i szybkie.

Podsumowanie: pytania zamiast odpowiedzi – i bardzo dobrze

Konferencja EUIPO nie przyniosła jednoznacznych odpowiedzi – ale zadała dobre pytania i spojrzała na problem z różnych perspektyw. To – moim zdaniem – stanowi jej największą wartość.

Brakowało może głosu typowego małego przedsiębiorcy, który – chcąc być konkurencyjny – nie ma czasu rozważać, czy może korzystać z modelu AI, czy nie.

Polaryzacja interesów jest ogromna. Dlatego tak dużą rolę powinny tu odegrać instytucje publiczne – których zadaniem jest:

  • słuchać różnych środowisk,
  • szukać balansu,
  • tworzyć instrumenty – zarówno prawne, jak i strukturalne.

Co naprawdę jest potrzebne?

W świecie, w którym granice twórczości, autorstwa i wizerunku stają się płynne, potrzebujemy:

  • systemów ochrony, które nadążają za technologią,
  • regulacji, które wspierają rozwój – ale nie pasożytują na cudzym dorobku i szanują prawa,
  • przestrzeni, w której:
    • twórca nie jest zawsze na końcu łańcucha,
    • przedsiębiorca wie, co i jak może legalnie używać,
    • instytucje publiczne czują się odpowiedzialne za tworzenie i wdrażanie sprawiedliwych rozwiązań.
refleksje z EUIPO Conference on Copyright 2025

Co dalej?

Zachęcam Cię również do przeczytania mojego artykułu z pierwszej połowy tego roku: 👉 AI, własność intelektualna i prawa twórców

Jeśli chcesz posłuchać, co mówili uczestnicy konferencji EUIPO, tutaj znajdziesz nagrania z poszczególnych wystąpień: 🎥 EUIPO Conference on Copyright – nagrania

📩 Chcesz lepiej rozumieć swoje prawa IP?

Zapisz się na mój newsletter – dzielę się tam wiedzą, przykładami z praktyki i zapowiedziami nowych materiałów.

Jak wspieramy biznes i uczymy chronić własność intelektualną w praktyce

Jak wspieramy biznes i uczymy chronić własność intelektualną w praktyce

💬 Masz pytania lub potrzebujesz konsultacji czy szkolenia?

Skontaktuj się – wspieram twórców, kancelarie i firmy w ochronie ich praw własności intelektualnej.

Znasz już moje refleksje z EUIPO Conference on Copyright 2025. Sprawdź też mój ostatni wpis:

👉 Prawda o 7 sytuacjach, które powodują, że ręce opadają

1 Comment
Dodaj komentarz